Maximus napisał(a):
chyba oczywiste jest co to oznacza? posłuszeństwo biskupowi Rzymu jest koniecznie do osiągnięcia zbawienia.
PS. pisze się 'Kościół' nie 'kościół'
Zbyszku, czyli Waszym zdaniem Zbawicielem nie jest Jezus Chrystus, tylko taki np. JP2?
Cytuj:
Sobór watykański II w latach 1962 - 65 po przeanalizowaniu wielu fragmentów Biblii doszedł do wniosku iż człowiek każdego wyznania, a także ateista może osiągnąć zbawienie
Nie po przeanalizowaniu Biblii, bo ona zawsze pozostawia szerokie pole do interpretacji, tylko pod wpływem dość skutecznej polityki pewnego zdeformowanego państwa robotniczego i zarówno idących za tym, jak i ogólnych zmian na świecie Kościół zachodni musiał stać się mniej reakcyjny. Za zmianami Vaticanum II stała polityka, jak za wszelkimi zresztą posunięciami Rzymu, aczkolwiek nie ulega wątpliwości, że wiele z tych zmian było raczej powrotem do Ewangelii, jak np. powyższa. Przy czym należy pamiętać, że zbawiony może być nie każdy ateista, buddysta itd. z automatu, tylko musi pewne warunki, że tak powiem spełnić

Choć w ostateczności to decyzja samego Boga, kto zostanie zbawiony - być może nawet wszyscy, tego nie wiemy.
Cytuj:
Jeśli jesteś Katolikiem to nie możesz mówić że sobór i papież się mylili gdyż są nieomylni w kwestiach wiary
Ale w katolicyzmie nieomylność soborów ma dość sformalizowane ograniczenia i SW2 nie ma dokumentów o nieomylnym charakterze.
Cytuj:
gdyby jednak ogłosili np. ex cathedra że jednak poza Kościołem jest zbawienie to byłby problem .. automatycznie staliby się heretykami i antypapieżami (co notabene głoszą sedewakantyści)
Ależ to semantyka jakaś. Wszakże nawet ks. Trytek - sedeprywacjonista, twierdzi, że w pewnych sytuacjach jest możliwe, by człowiek formalnie nieochrzczony został zbawiony. Nawet katolicyzm zamknięty w swoim formalistycznym stylu myślenia pozostaje jednak w jakimś związku z chrześcijaństwie, zlituj się

Cytuj:
bo muszą się stawić wszyscy biskupi i papież
Sorki, ale to przez wieki było fizycznie niemożliwe i nigdy takie coś nie miało miejsca. Wystarczy reprezentacja danego Kościoła lokalnego.
(Poza tym jak wiemy, od XIw. nie odbył się już żaden sobór, choć Rzym organizował kilka lokalnych synodów, nazywając je soborami. Nawet jakieś "dogmaty" tam próbował uchwalać

Później niestety rzymscy patriarchowie odlecieli zupełnie i zaczęli "dogmaty" ogłaszać sami bez udziału soboru, to już był upadek zupełny

)
Cytuj:
Ale z tego co głosi Biblia wiara jest łaską i nie jest zależna od człowieka. Jak więc Bóg może karać za to że nie dał łaski?
Protestanckie stwierdzenie. Biblia absolutnie czegoś takiego nie głosi, to się zaczęło od św. Augustyna chyba i od jego dość przesadzonej krytyki herezji Pelagiusza. Wyrazicielem chrześcijańskiej ortodoksji w tym względzie nie był wtedy ani Augustyn, ani Pelagiusz, lecz św. Jan Kasjan. Bóg udziela łaski w odpowiedzi na akt woli człowieka, nie jest to działanie jednostronne, jak w radykalnych, przeciwstawnych sobie koncepcjach Augustyna i Pelagiusza, lecz synergizm.
Przypominam, że w teologii św. Augustyna również Zbawienie jest łaską, a wedle jego predestynacjonistycznych tez, nie miało być ono przeznaczone dla wszystkich.
Cytuj:
wg wiary ma boski kontakt
Tak się zastanawiam, skoro ten Wasz papież ma bezpośredni kontakt z Bogiem i potrafi dysponować Duchem Świętym i zasługami świętych wedle własnego uznania (udzielanie jurysdykcji do sprawowania sakramentów i odpusty!), to czemu nie podzieli się tym z wiernymi? To głupie, że tylko jeden człowiek ma patent na nieomylność. Jakby wszyscy katolicy byli nieomylni to nie byłoby problemu herezji

Cytuj:
czyli ksiądz był odwrócony tyłem do wiernych itp
Kapłan nie był zwrócony tyłem do wiernych (tak jak we wszystkich ortodoksyjnych chrześcijańskich, a nawet judaistycznych i islamskich, a jakże, Liturgiach dzisiaj nie jest), lecz zwrócony razem z wiernymi. Pierwsi chrześcijanie zwracali się razem z kapłanem w stronę wschodzącego słońca, które symbolizowało Chrystusa jako Sol Invictus, Słońce Niezwyciężone. W ten sposób zastąpili starszą tradycję wspólnego z kapłanem, bądź z chazanem zwracania się w stronę Kodesz ha-Kodeszim w jerozolimskiej Świątyni, z kolei troszkę później od chrześcijańskiej pojawiła się tradycja wspólnego z imamem zwracania się w kierunku Kaaby w Mekce

Dlatego cerkwie są zwrócone prestołem w kierunku wschodnim, a Liturgie służy się przed południem. Ten sam "zwrot" kapłana i wiernych pokazuje, iż wszyscy są jednym Ludem Bożym, zwróconym w stronę Chrystusa.