Żydowskie ADL chce karać polskich kibiców za „jihad” na stadionie

5 Październik 2011
Za:
http://newworldorder.com.pl/artykul.php?id=3096Żydowska organizacja ADL (Liga Antydefamacyjna) wezwała polski rząd do zidentyfikowania i ukarania kibiców odpowiedzialnych za rozwieszenie baneru z napisem „Jihad Legia” podczas meczu Legii z Hapoel Tel Awiw w zeszłym tygodniu.
W ubiegłym tygodniu, podczas meczu w Warszawie, kibice Legii rozwinęli na trybunach zielony transparent z literami stylizowanymi na arabski alfabet układającymi się w napis „Jihad Legia”. Śledztwo w tej sprawie wszczęła już warszawska prokuratura.
Na incydent zareagowała jedna z najstarszych i najważniejszych organizacji żydowskich na świecie, Anti-Defamation League (ADL, Liga Antydefamacyjna). - Słowo „jihad” to jawne odniesienie do języka używanego przez organizacje terrorystyczne, które zagrażają Izraelowi – powiedział dyrektor ADL, Abraham H. Foxman.
- Użycie go na meczu z Izraelem jest odrażające i znieważające – zauważył. – Wzywamy rząd i ligę to poważnego potraktowania tej sprawy i postawienia odpowiedzialnych za to osób przed wymiarem sprawiedliwości – dodał.
http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Nie dość, że żyd, to czerwony. Tak trzeba określić Hapoel Tel Awiw. Nie tylko kibiców, lecz cały klub. Bo w herbie klubowym widnieje i sierp i młot. Pojęcie „żydokomuna” nabrało nowego znaczenia w oczach polskich kibiców piłkarskich.
Hapoel Tel-Aviv F.C, czyli jak współcześnie legalnie promować komunizm.

Wydawać by sie mogło, że żyjemy w czasach, w których promotorzy dawnych systemów totalitarnych nie mogą realnie uczestniczyć w życiu publicznym, przynajmniej na poziomie mediów oraz działalności społecznej. Oczywiście zawsze znajdą się zorganizowane grupy osób i nieprzejednani wyznawcy, ale zrozumiałym zdaje się fakt,iż nie są oni w stanie podnieść się z kolan nosząc na barkach całą swoją zbrodniczą historię. Szczególnie my-Polacy- wiedząc jak wiele żywotów naszych przodków i rodaków kosztowała komunistyczna "idea" musimy być na to czuli. Jednak powinienem raczej zacząć od czegoś zupełnie innego. Ile razy słyszymy o "polskim antysemityzmie" , "polskich obozach zagłady " itp.? Ile środków przeznacza się na kampanię społeczną na rzecz wykorzenienia nienawiści względem Żydów wśród Polaków? Ile razy musimy słyszeć kłamstwa na temat mordu w Jedwabnem? Znoszenie tego jest dość męczące, aczkolwiek przyzwyczajono nas do obecności tego typu "medialnej gadaniny". Są jednak sprawy, które nie powinny przejść bez echa oraz odezwy ze strony polskiej. Chodzi tu konkretnie o mecz piłkarski w Lidze Europejskiej pomiędzy warszawską Legią, a izraelskim Hapoelem Tel-Aviv. W tym sportowym wydarzeniu prócz naturalnych emocji nie byłoby nic nadzwyczajnego gdyby nie... sierp i młot w herbie klubu przeciwników stołecznej drużyny. Nie jest to jednak wszystko. Widnieją na nim także dwie czerwone gwiazdy, które do złudzenia przypominają te, które znamy z radzieckich symboli państwowych. Jakby tego było mało, współcześni kibice zespołu nie kryją się ze swoimi skrajnie lewicowymi poglądami. Na trybunach często można dostrzec wizerunki komunistycznego rewolucjonisty - Che Guevary oraz sierpy i młoty. Sama tradycja i orientacja polityczna działaczy klubu wiąże się z jego założycielami jeszcze w latach dwudziestych poprzedniego stulecia. Widocznie nikt się od niej wcale nie zamierza odcinać. Czy jako naród, który stracił swoich najwybitniejszych przedstawicieli podczas agresji z września 39' roku, w Katyńskim lesie, na syberyjskich zsyłkach, w więzieniach NKWD, a potem UB, podczas wszystkich represji w latach PRL-u możemy sobie dać plunąć w twarz i tolerować obecność ikon systemu komunistycznego na meczu piłkarskim? A może warto się zastanowić, jak zareagowaliby Żydzi na wieść, że w ich kraju ma rozegrać mecz drużyna, która w herbie ma swastykę i na stadionie jej fani nawiązują do nazizmu? Afera murowana! A tu? Nikt nawet palcem nie kiwnie, bo po co. Dlaczego, w obliczu smutnej części naszej narodowej historii, toleruje się coś tak uwłaczającego. Lepiej porozmawiajmy o antysemityzmie lub uprzedzeniach Polaków...
Maciej Bełc, ONR Mazowsze
http://www.onr.h2.pl/index.php?option=c ... informacjexxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

"NIE ZGUBIĆ MENTALNOŚCI"
Słowo" "ultras" po włosku oznacza mniej więcej skrajność. Ultrasi to zatem najbardziej skrajni fanatycy swojego klubu. W czasach obecnych, ultras nabiera nowego, fałszywego, według mnie, znaczenia.
Z roku na rok jest coraz gorzej, aż doszło do sytuacji, kiedy to mówiąc "ultras" wiele osób ma na myśli konkretną grupę, przygotowującą oprawę.
Kiełkować zaczęło to w czasie, gdy owe choreografie zaczęły pojawiać się na polskich stadionach. Przedtem ludzie chętniej używali tego słowa w stosunku do ogółu, czy do samego siebie. Teraz dwa razy zastanowią się, bo "ultrasi" to przecież ci, którzy godzinami siedzą nad przygotowaniem oprawy na spotkanie. Zastanawia mnie, jakie to ma pokrycie z faktycznym znaczeniem słowa, skoro ultras to, po prostu, skrajny fanatyk? Oczywiście, szacunek i słowa uznania dla grup, odpowiedzialnych za choreografię, bo nie o negowanie ich dokonań mi chodzi, tylko o przypomnienie, że nie są to jedyne osoby będące ultras.
Prawda jest taka, że ultras to osoba, która wybrała pewien styl kibicowania. Lubi doping, wyjazdy, ale i przygodę z klubem - w różnym tego słowa znaczeniu. Jeździ na wyjazdy, lubi różne wrażenia i emocje, potrafi cieszyć się z gry swojego zespołu i przeżywać porażki bardziej niż zwykły fan. Trudno zamknąć w klamrę charakterystyczne cechy ultrasa, bo taka klamra jest po prostu niemożliwa. Powodem, dla którego nie da się tego zrobić, jest coś, co fanatycznego kibica charakteryzuje - spontaniczność. Jeden bardziej lubi to, drugi tamto, a wszystkich łączy miłość do klubu i kibicowskiego światka.
Niestety, gdzieś ginie ta spontaniczność. Z upływem kat mam wrażenie, że część osób uznających siebie za ultrasów, wręcz dąży do tego, by trybuny wyglądały jak na skokach narciarskich lub - w pewnym sensie - w teatrze, gdzie wszystko jest dokładnie zaplanowane. Bluzganie jest be, szeroko rozumiana "niegrzeczność" także, po prostu momentami "pełna kultura". A cały czas przychodzi nowa krew do sektorów najzagorzalszych fanatyków. Nie mogę pamiętać, jak to kiedyś (nie tak dawno przecież) bywało. Co za tym idzie? Prawdopodobieństwo, że wyrosną na stado piknikowców, pseudo ultrasów, rodem z części Niemiec. Balonik, szaliczek - OK, ale spontan i dzikość już są "be". Są ekipy, które różnie do sprawy spontanu podchodzą. Moim zdaniem, te równe i ułożone, wyglądające w swoim działaniu jak chórki kościelne, przeczą idei ultras. Mentalność ultras to, według mnie, głównie spontan, w postaci wybuchających fajerwerków, wiszących na płocie fanów - dzikiej, fanatycznej grupy. Nie "chórki kościelne" w stylu: "to nie wypada" i tak dalej. Czasami odnoszę wrażenie, że ultras chce się coraz bardziej przypodobać tym, którzy go na co dzień próbują zniszczyć. Staje się takim, jakiego chcą go widzieć media i postronni obserwatorzy. Tu pytanie jest jedno - co nas oni wszyscy obchodzą? Przecież jakkolwiek byśmy się zachowywali, i tak znajdą "argument", by zmieszać nas z błotem.
Wizja "nowoczesnego kibica" mnie przeraża, podobnie jak wizja nowoczesnej piłki w naszym kraju i na świecie. Z drugim to trochę się spóźniłem - to fakt. Już dawno drużyny, będące bezbarwną mieszanką obcokrajowców. Najważniejsza jest klasa. "Nowoczesny futbol" powoli niszczy to, co w nim było najpiękniejsze - czyli czystą sportową rywalizację drużyn, złożonych głównie z wychowanków. Komercję widać też choćby po Lidze Mistrzów. Miejsce dla biednych jest ograniczone, idea tej ligi powinna być taka, że grają w niej mistrzowie - bez względu na kasę. Niestety, biedni mają małe szanse, bo z kilku krajów, gdzie są pieniądze - do LM wchodzi po kilka bardzo dobrych zespołów. Jako ultras *** wbijam w to, że poziom tych rozgrywek obniżyłby się. Mielibyśmy przynajmniej wyłonionego prawdziwego Mistrza Mistrzów, a nie finał MUFC - Chelsea, bo oba kluby angielskie miały kasę by stworzyć "Dream Team". No ale stało się - piłka, tak jak wiele innych spraw na świecie, zmieniła się w bagno. Oby ruch ultras w takie się nie zmienił.
Wielu ultrasów za granicą od jakiegoś czasu prowadzi propagandę przeciwko nowoczesnemu futbolowi. Transparent "Against modern fotball" ostatnio zaprezentowali nawet Chorwaci podczas Mistrzostw Europy 2008. Ukraińscy kibice sprzeciwiają się organizacji Mistrzostw Europy w ich kraju, a przynajmniej pogłoski o tym dochodzą do Polski. My jakoś o tym zapomnieliśmy (jedną jedyną oprawę zrobił Widzew). Ogół się podjarał, że będzie "fajna impreza" w Polsce, różne miasta prześcigały się w transparentach, że Euro ma być u nich, a nie u innych. Nie wiem, jak to będzie, ale mam nadzieję, że na Mistrzostwach 2012 pokażemy jakąś mentalność ultras, jeśli już chcemy je u siebie. To, że garniturki tworzą komercyjną szopkę, nie powinno spowodować, że sami usuniemy się z miejsc, gdzie od zawsze byliśmy. Ale jeśli nakręcamy sprawę Euro w taki a nie inny sposób, to... bądźmy chociaż na nim widoczni. Może to być trudne o tyle, że kupno biletu nie będzie zapewne sprawą łatwą dla jednostek, a co dopiero dla zorganizowanych grup fanatyków. Czy zatem nie cieszymy się z imprezy, na którą i tak w większości przypadków nie wejdziemy? Wiadomo już teraz, że skutki przygotowań polityków i psiarni mogą być dla nas ultrasów, którzy chcą być na stadionie, nieciekawie. Nie tylko przed, ale także po Euro, ze względu na kajdany, jakie być może uda im się założyć w związku z imprezą. Myślicie, że to niemożliwe? Zobaczcie, co robią Mariusz Walter z Leszkiem Miklasem. Kwestią czasu jest, kiedy znajdą się kolejni tego typu.
Moim zdaniem nie ma się zbytnio co cieszyć. Podejrzewam, że Euro będzie dla nas męką, a nie "świętem futbolu". Dmuchają ten balon, w głowie powstają wyobrażenia, a myślę, że czym bliżej, tym bardziej będziemy mieli tego dosyć. Tygodnie przed imprezą nawet z lodówki wyskoczy Ci maskotka sponsora, a na ulicach będzie masa Heńków, którzy pierwszy raz od 20 lat ruszą dupę na mecz i sprzątną Ci bilet sprzed nosa. Nie będę rozwijał już tego, że prawdopodobnie zjedzie tu masa skośnookich do roboty, bo to osobna sprawa.
Powyżej podjąłem kilka wątków. Jaki to ma związek ze sobą? Taki, że musimy pilnować naszych wartości. Zaczynając od tego, by ruch ultras pozostał ruchem ultras, a kończąc na tym, by panowie w garniturach nas nie udupili, za naszym całkowitym przyzwoleniem. Ultra życie to piękna sprawa. Tym bardziej warto o nią dbać i pilnować, by mentalność i fanatyzm się gdzieś po drodze nie rozpłynęły. Osobiście nie zmienię zdania, co do jednego - miejsce pikników jest w innej części stadionu. Jak ktoś "nie wchodzi" w to, co oferuje mu młyn, czyli doping i fanatyzm, powinien być z sektora wypraszany. Co zresztą wiele ekip stosuje... i dobrze! Jeśli "to coś" - ten duch, zginie, to ciężko będzie to odbudować...
Nie dla nowoczesnego futbolu - nie dla clownów na stadionach!
autor: Łukasz/Legion Zine
http://www.szalikowcy.com/informacje/58,nie%20zgubić%20mentalności.html?kohanasession=8a8ecfe9e23627b71935ddb3ddbdf524

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
A on na to, jak na lato.
Wydawać by się mogło, iż skrót PZPN winien się wszystkim kojarzyć z piłką. Nożną oczywiście. Niestety. Władze obecnej kadencji doprowadziły do tego, iż hasło PZPN wywołuje dziesiątki skojarzeń, a to najważniejsze futbolowe nie łapie się nawet w pierwszej dziesiątce. Jednym z tych czołowych tuż po pijaństwie, turystyce zagranicznej, trwonieniu grosza są tzw. karty chipowe. Temat kart jest poruszany w rozmowach o działaniu związku równie często, jak coraz marniejsze szanse zespoliku trenera Smudy na osiągnięcie zadowalającego poziomu sportowego.
Grandę z nierozliczeniem się z zapłaconych kart chipowych systemu ekstranet przez Latę i Potoka, odpowiedzialnych za nie z ramienia związku, przyćmiewa kolejny skandal. Chodzi tym razem o karty dla kibiców. Cóż się bowiem okazuje.
Na ostatnim posiedzeniu zarządu PZPN w Warszawie, wyszło na jaw, że profity ze sprzedaży tych kart zasilają konto nie Naszego Związku, czyli PZPN-u, tylko konto firmy Sportfive. Jest to kolejny skandal w wykonaniu Laty, że oddano do obcego kurnika kurkę, która znosi złote jaja, a pieniądze, wielkie pieniądze, zamiast pójść na szkolenie dzieci i młodzieży (jak zresztą zapowiadano i obiecywano) przejęła obca firma.

Sprawa wyszła na jaw po pytaniu członków zarządu, dlaczego PZPN sam nie obsługuje tego przedsięwzięcia, tym bardziej, że posiada wielką rzeszę dobrze opłacanych pracowników. Gdy padło kolejne pytanie, kto jest w zarządzie spółki, która ma pilnować produkcję i dystrybucję kart odpowiedź przedstawiciela tej firmy brzmiała: - A co was to obchodzi.
Szczyt chamstwa i arogancji uderzającej w członków zarządu PZPN.
Przypominam, że karty których produkcja nie przekracza 2 zł, rozprowadzane są za ponad 30 zł. Potencjalnych nabywców teoretycznie jest kilkanaście milionów i to świadczy o skali tego zjawiska. Kolejny towar to personalna baza danych. Kto jest zobowiązany i czy chroni zgodnie z prawem dane osobowe nabywców kart kibica również nie jest do końca wyjaśnione. To kolejna niewiadoma.
Co na to członkowie zarządu? Czy pozwolą się po raz kolejny wodzić się za nos przez pseudo prezesa, ze szkodą dla finansów PZPN, zobaczymy.
A co na to Grzesiu? Wygląda na to, że on na to, jak na lato.
http://grenkazimierz.blog.onet.pl/xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Oświadczenie Fundacji Republikańskiej
W przeciągu dwóch ostatnich dni na antenie stacji telewizyjnej TVN 24 co najmniej dwukrotnie podano nieprawdziwe informacje dotyczące Fundacji Republikańskiej - w środę 5 października w programie „Szkło Kontaktowe” oraz w czwartek 6 października w programie „Tak jest”. Redaktorzy stacji stwierdzili, że Fundacja jest odpowiedzialna za finansowanie kibicowskiego happeningu „Tóskobus” i jest „organizatorem” happeningu. Fundacja wystąpi o sprostowanie tych nieprawdziwych informacji w trybie przewidzianym przez prawo prasowe.
Fundacja Republikańska oświadcza, iż wyłącznym organizatorem akcji „Tóskobus” jest Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców (OZSK). Fundacja aktywnie wspiera środowisko kibicowskie, jednak nie jest pomysłodawcą, nie finansuje, nie czerpie profitów, ani nie bierze odpowiedzialności za happening OZSK. W opinii Fundacji oddolne, obywatelskie zaangażowanie OZSK mające na celu zbieranie podpisów pod społecznym projektem ustawy, prowadzenie akcji profrekwencyjnej oraz promowanie dobrego wizerunku środowiska kibicowskiego, prowadzone w formie pogodnego happeningu, zasługuje na uznanie.
Fundacja Republikańska współpracuje z Ogólnopolskim Związkiem Stowarzyszeń Kibiców od maja 2011 r. Jedyne wspólne projekty Fundacji i środowiska kibców to „Kibice za bezpieczeństwem” (partner: OZSK) i „Rzecznik Praw Kibiców” (partner: SKLW). W ramach współpracy eksperci Fundacji przygotowali obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, która zakłada m.in. zakaz sprzedaży i spożywania alkoholu na stadionach. W akcję aktywnie włączyli się kibice z całej Polski i z własnej inicjatywy zbierają wymagane 100 tysięcy podpisów. Wolontariusz Fundacji administruje też witryną internetową akcji opublikowaną pod adresem:
http://www.kibicezabezpieczenstwem.pl.
Fundacja Republikańska jest instytucją niezależną od podmiotów zewnętrznych, co ma również wymiar finansowy. Stałe koszty funkcjonowania Fundacji są finansowane przez ponad 100 darczyńców, osoby fizyczne dokonujące regularnych drobnych wpłat na utrzymanie prowadzonej działalności. Dbając o transparentność Fundacja publikuje merytoryczne sprawozdania z działalności, przekazywane do wiadomości m.in. naszych Darczyńców i instytucji partnerskich. Jedynym projektem dotowanym przez Fundację jest wydawany przez nią kwartalnik idei „Rzeczy Wspólne”.
http://media.republikanie.org/pr/195521 ... likanskiejxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
http://www.wroclawianie.info/04.10.2011
Ostatnio publikowaliśmy porady prawne zawodowego adwokata dla wszystkich tych, którzy otrzymali wezwanie w charakterze świadka. Tym razem publikujemy obszerny materiał pomocny wszystkim tym, którzy zostali zatrzymani. Szalejąca obecnie polityczna poprawność i ostracyzm w wydaniu Gówna Wyborczego powoduje, że tak jak za komuny - problemy z prawem są dzisiaj nie powodem do wstydu lecz do dumy. Każdy porządny człowiek, który stara się walczyć z władzą i systemem prędzej czy później wpadnie w łamy Milicji. Wtedy jak znalazł okażą się porady jakie publikujemy.
Autor nie ponosi odpowiedzialności za błędne zastosowanie niniejszej porady. Ma ona charakter czysto abstrakcyjny i teoretyczny. Przed jej zastosowaniem skonsultuj się z adwokatem lub innym kwalifikowanym prawnikiem.
Zatrzymany w postępowaniu karnym
O ile świadek jest osobą, która dowiedziała się o swej roli z wyprzedzeniem i ma czas na przemyślenie swojego podejścia do tego obowiązku, to zatrzymany już tego komfortu nie posiada. Pozbawienie wolności jest nagłe,niespodziewane i trzeba naprędce improwizować podejście do zagadnienia. Poniższy tekst tą improwizację ma ułatwić.
1.Sprawdź kto Cię zatrzymał.
Omawiane zatrzymanie policyjne – zwane równolegle detencją,pozbawieniem wolności - należy odróżnić od innych stanów, do których poniższe reguły zastosowania mieć nie będą.
2.Bądź poinformowany
Na podstawie art.244 par.2 kpk „ Zatrzymanego należy natychmiast poinformować o przyczynach zatrzymania i o przysługujących mu prawach,w tym o prawie do skorzystania z pomocy adwokata (…)” Jakkolwiek ustawa deklaruje << natychmiast >>, to w praktyce pomiędzy zatrzymaniem,a ową informacją może minąć czas. Zwłaszcza,gdy popyt zatrzymanych,przewyższa podaż funkcjonariuszy. Organ ma dwa obowiązki informacyjne wobec Ciebie - podać: - przyczyny zatrzymania – czyli z jakiego powodu/dlaczego/jakie naruszenie prawa stanowi przyczynek interwencji, - przysługujące Ci prawa ( o tym szerzej dalej ).
3.Rozważ przysługujące prawa.
W/w obowiązek informacyjny ( prawa ) wobec detencjowanego obejmuje prawo do:
- skorzystania z pomocy adwokata
- złożenia zażalenia na zatrzymanie do sądu
- otrzymania protokołu zatrzymania
- zawiadomienia osoby najbliższej
Zostaną one omówione w dalszej części tekstu.
4.Nie oświadczaj się
Na podstawie art.244 par.2 kpk „ Zatrzymanego należy (...) wysłuchać (...)„ Opcją oferowaną w/w przepisem jest złożenie przez Ciebie oświadczenia ( nie mylić z zeznaniami,bo te składa świadek, ani z wyjaśnieniami,bo te składa podejrzany/oskarżony/skazany ).
Składanie oświadczeń – czyli tłumaczenie jaki był Twym zdaniem przebieg zdarzenia,co tu robisz etc - jest złym rozwiązaniem.
Ilustrując to przykładem – można twierdzić, iż każdemu przysługuje prawo wypić dziennie dwa litry wódki. Tylko po co z tego prawa korzystać ?
Cokolwiek bowiem powiesz,może to być użyte przeciw Tobie - a dowodem zapis w protokole oraz ewentualne przesłuchanie policjanta. Nie licz także na cud, iż po << oświadczeniu się >> funkcjonariusz dozna iluminacji i Cię puści.
Także tłumaczenia w rodzaju << prawda się obroni >>,<< nie mam nic do ukrycia >> bywają nader często epitafium wyroków skazujących.
Nawet gdy policjant jest naddociekliwy, czy w jakikolwiek sposób próbuje wygenerować Twe stanowiska, deklarowanie się jest niewskazane.
Obowiązek oświadczeń nie istnieje, a z milczenia nie można wywodzić okoliczności obciążających,ani karać. Do wypowiedzenia się będzie jeszcze wiele okazji i lepsze audytorium. A Ty przygotowany.Teraz nie jesteś.
5.Pilnuj protokołu
Zgodnie z art.244 par.3 kpk „ Z zatrzymania sporządza się protokół (...) „ Przepis nie reguluje kiedy ma to być uczynione. Stąd pomiędzy zatrzymaniem,a sporządzeniem może upłynąć czas. Protokół to jedna,dwustronna kartka papieru (wzór poniżej ).
Ów dokument powinien – zgodnie z w/w przepisem – zawierać: „ (…) imię,nazwisko i funkcję dokonującego tej czynności, [ mł.aspirant Jan Sprytula ] imię i nazwisko osoby zatrzymanej [ Andrzej Cwaniacki ], [ wysoki blondyn o niebieskich oczach,ubrany w dżinsy, tatuaż z Misiem Uszatkiem na prawym policzku ] , oraz dzień,godzinę,miejsce i przyczynę zatrzymania [ 27 sierpnia 2012r..godzina 12:12,rozdawał ulotki ] z podaniem o jakie przestępstwo się ją podejrzewa [ przestępstwo nawoływania do nienawiści do Kananejczyków ].
Dalszym elementem protokołu jest: „ (…) zaznaczyć udzielenie mu informacji o przysługujących prawach (…) Prawa te enumeruje pkt 3.
Na koniec zostaniesz poproszony o podpisanie tego dokumentu. Nie jest to obowiązek, a odmowa nie rodzi żadnych konsekwencji. Natomiast cokolwiek podpiszesz, najpierw uważnie sprawdź. W tym aspekcie sprawdź,czy zapisano to co podałeś policjantowi. W razie jakichkolwiek nieścisłości,zażądaj korekty. Nader doniosła jest zwłaszcza godzina,co do minuty zatrzymania, i to ona powinna figurować,a nie moment sporządzenia.
W razie różnicy zdań zażądaj wprowadzenia Twojej wersji, przynajmniej jako alternatywnej, informując,że w przeciwnym wypadku odmówisz podpisania. O innych elementach protokołu dalej.
6.Skorzystaj z pomocy adwokata
Wedle art.245 par.1 kpk „ Zatrzymanemu na jego żądanie należy niezwłocznie umożliwić nawiązanie w dostępnej formie kontaktu z adwokatem, a także bezpośrednia z nim rozmowę.;zatrzymujący może zastrzec,że będzie przy niej obecny”„
O tym prawie organ ma obowiązek Cię poinformować, Szczęśliwie przysługuje ono detencjowanemu,nawet gdyby go nie poinformowano. Należy zaznaczyć,iż adwokat nie przysługuje każdemu,ale tylko temu,który tego zażąda. Stąd chęć kontaktu z adwokatem, musi być inicjatywą zatrzymanego i tylko jego.
Absolutnie zaznacz w protokole zatrzymania,że chcesz z tego prawa skorzystać.
Przepis deklaruje niezwłoczność kontaktu, tyle że w realiach sprawy może upłynąć sporo czasu. Jeśli zaś detencja została dokonana poza godzinami pracy (np. w nocy), to następuje naturalne wydłużenie tego okresu.
<< Nawiązanie w dostępnej formie kontaktu z adwokatem >>. W tym wypadku chodzi o zasygnalizowanie adwokatowi w telegraficznym skrócie,kim jesteś,gdzie jesteś i jakiej pomocy oczekujesz. Można to porównać do zamówienia karetki, gdzie dyżurny leczyć pacjenta nie będzie, a tylko odbierze dane,gdzie karetkę skierować. A owa << dostępna forma >> to nawet telefon. << także bezpośrednia z nim rozmowę >>
Bezpośrednia rozmowa, a więc rozmowa vis a vis ( osobista ), jest czym innym i niezależnym niż w/w << kontakt >>. Teoretycznie powinna polegać na szczerej i otwartej wymianie zdań, na przedstawieniu prawnikowi zagadnienia,jakie przywiodło do spotkania, tak jak choroba przywiodła pacjenta do szpitala. No ale....jest tutaj zgrzyt.
<> Ta obecność funkcjonariusza to zło konieczne,na które nic się nie poradzi. Stąd odbywając rozmowę zachowuj się powściągliwie,ogranicz się do ogólników. Przysłuchujący się rozmowie – w ramach nadgorliwości zawodowej - może wykorzystać informacje,docierając do dowodów. W tym ujęciu raczej odpowiadaj na pytania adwokata,niż opowiadaj sam. A gdyby odpowiedź była – z uwagi na obecność policjanta – niepotrzebna, to zasygnalizuj to swemu reprezentantowi.
7.Bądź asertywny
Organ ma obowiązek umożliwić Ci kontakt z adwokatem ale to zatrzymany powinien go wskazać. Idealną jest sytuacja w której znasz adwokata i pamiętasz jego telefon.
Co jednak zrobić gdy nie znasz nikogo ? Zażądaj książki telefonicznej,albo podobnego opracowania. Okręgowe rady adwokackie publikują spisy adwokatów ( broszury ) które niejednokrotnie docierają na komendy/komisariat. Innym rozwiązaniem jest umożliwienie Ci w obecności funkcjonariusza, wyszukanie takich spisów – zwłaszcza prowadzonych przez palestrę - w sieci. Pomocnym mogą być także dyżury adwokackie w trybie przyspieszonym. Co prawda tryb przyspieszony generalnie umarł,ale dyżurni adwokaci są nadal wyznaczani. Nawet jeśli funkcjonariusz nie wie kto pełni ten dyżur w danym momencie, to może powziąć tą wiadomość z prokuratury,sądu,czy z okręgowej rady adwokackiej. Gdyby i to nie dało rezultatu – niekonwencjonalnie - poproś policjanta,aby Ci kogoś wskazał. Na co dzień mają oni kontakt z prawnikami i rozeznanie co do właściwej osoby.
A co gdy dostęp jest utrudniany? Odmów podpisania protokołu zatrzymania, względnie zawrzyj w nim oświadczenie << odmówiono kontaktu z adwokatem >>. Aż tyle i tylko tyle.
8.Zażal zatrzymanie do Sądu Rejonowego
O tym prawie powinieneś zostać poinformowany - stosowna adnotacja zawarta jest w protokole zatrzymania. Rzeczony dokument jest formularzem,w który wpisuje się zmienne dane.
Zmienne,natomiast pouczenie o zażaleniu jest elementem stałym.
Zażalenie można złożyć natychmiast – do protokołu zatrzymania - względnie później w terminie do 7 dni. Nawet jeśli oświadczysz,że nie składasz zażalenia, to zawsze zdanie można zmienić. Inaczej ujmując,rezygnując pierwotnie z zażalenia, nie rezygnujesz zeń dożywotnio.
Na wniesienie zażalenia do Sądu Rejonowego masz do 7 dni, przy czym dzień detencji to dzień zero. ( np. zatrzymano we wtorek, to wtorek za tydzień jest ostatnim dniem na zażalenie ). Dlatego z opisywanego prawa lepiej korzystać - im prędzej to nastąpi,tym szybciej i więcej osób dowie się o Twej sytuacji.
Wystarczy,że w protokole zatrzymania, względnie innym piśmie użyta zostanie formuła w rodzaju: << składam zażalenie na zatrzymanie mnie w dniu.......i wnoszę o jego rozpoznanie przez sąd >>. 9.Rozważ zażalenie zatrzymania do Prokuratury Rejonowej Na podstawie art.15 ust.7 ustawy o policji „ Na sposób przeprowadzenia czynności,o których mowa w ust.1 [ czyli zatrzymania – przyp.MP ] przysługuje zażalenie do miejscowo właściwego prokuratora „ Nie każdy o tym pamięta ( na to pouczenie nie licz ) atoli na zatrzymanie przysługuje Ci drugie zażalenie. Drugie,a więc równoległe i niezależne od poprzedniego ( rzadkość w polskim prawie ), do Prokuratury Rejonowej. Także i w tym przypadku termin wynosi do 7 dni z analogicznymi wymogami. Teoretycznie można wnieść obydwa zażalenia lub ( wedle wyboru ) tylko jedno.
10.Żądaj kontaktu z najbliższymi.
Od momentu pozbawienia wolności ważnym jest poinformowanie o tym świata zewnętrznego. Jeśli masz przy sobie telefon komórkowy ( nie został zabrany ),to zadzwoń lub SMS-uj, sygnalizując najbliższym swoją sytuację. W szczególności podaj gdzie nastąpiło zatrzymanie ( adres,lokalizacja ),kiedy ( godzina ) dokąd ( komenda/komisariat/prokuratura-która ) jesteś transportowany, oraz kto ( nazwisko,nr służbowy,ranga,jednostka ) przeprowadził detencję. Zgodnie z art.41 ust.2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej „ (...) O pozbawieniu wolności powiadamia się niezwłocznie rodzinę lub osobę wskazaną przez pozbawionego wolności „ Wedle art.245 par.2 kpk w zw. z art.261 par.1 kpk o zatrzymaniu organ detencyjny jest obowiązany - na żądanie zatrzymanego - zawiadomić osobę najbliższą dla zatrzymanego.
Zawiadomienie odbywa się na Twoje żądanie,a nie z inicjatywy funkcjonariusza.
Prawo to nie polega na ukrytym wydzwanianiu – wcześniej opisanym - lecz zażądaniu aby uczyniła to policja. Technicznie zatrzymany żąda,a funkcjonariusz dzwoni, przekazując wskazanej osobie krótką wiadomość o detencji. Nie jest to więc narzędzie to samodzielnego/osobistego zadzwonienia przez Ciebie. Absolutnie zaznacz w protokole zatrzymania,że chcesz z tego prawa skorzystać, podając kto ma być poinformowany oraz nr telefonu.
11.Zasygnalizuj stan zdrowia.
Jeżeli Twój stan zdrowia tego wymaga – niezależnie,czy przyczyna tkwi w zatrzymaniu,czy wcześniej - zaznacz to w protokole. Tym bardziej,jeśli pobierasz leki,fakt ten również należy alertować ( chyba,że chcesz umrzeć/zachorować ). Zmusza to funkcjonariusza do odwiezienia Cię do lekarza/pogotowia. Czas detencji płynie i nie pozwala na prowadzenie czynności dowodowych z zatrzymanym.
12.Unikaj czynności para/pozaprocesowych
W każdym postępowaniu kwestią kluczową jest zdobycie informacji oraz przekucie ich na dowody. Każdy dowód jest informacją,ale nie każda informacja może być dowodem. O ile masz obowiązek uczestniczyć w czynnościach procesowych. to w czynnościach nieprocesowych obowiązku nie masz.
Jaka jest różnica – jak je rozpoznać ? Czynności procesowe są protokołowane,a te drugie rejestrowane ( zwykle ) nie są. W razie wątpliwości spytaj w jakim charakterze odbywana jest rozmowa i czy jest protokołowana.
Bezwzględnie należy unikać sytuacji,w których funkcjonariusze prowadzi z Tobą - niezależnie od deklarowanej przyczyny - rozmowę nieformalną/nieprotokołowaną na jakikolwiek wrażliwy temat. Czy to zatrzymania,czy innej potencjalnie kryminalnej kwestii. Takie wypowiedzi,to udzielanie informacji,a informacja – zgodnie z tym co w/w - może być przekuta na dowody.
Jeśli więc różnymi subtelnymi sposobami jesteś inspirowany do takiej rozmowy, użyj krótkiej formuły,powtarzając ją w razie potrzeby niczym zdartą płytę << Nie chcę rozmawiać >>. I nie daj się subtelnościami wciągnąć do gry. W filmie << Gry wojenne >> komputer dochodzi do wniosku << Wygrywa ten,kto nie gra >>. Warto o tym pamiętać.
13.Unikaj czynności procesowych
W zależności od rozwoju Twego statusu procesowego może pojawi się obowiązek uczestniczenia w określonych czynnościach dowodowych ( nie mylić z para/procesowymi opisanymi wcześniej). Temu przeciwdziałać co do zasady nie można, choć pojawia się kwestia << jak głęboko >> masz obowiązek w nich uczestniczyć.
Omówienie tego zagadnienia przekracza ramy tematu. Warto jednak wskazać, iż jakimś remedium może być ( nie musi ) żądanie uczestnictwa adwokata.
14.Zabierz protokół
Niezależnie od pilnowania protokołu – jego poprawności i części składowych - należy go zabrać. Dokument ten będzie stanowił punkt startowy ( << pole position >> ) dla ewentualnych czynności jakie podejmiesz w sprawie. Obrazowi ujmując jest tym,czym karta choroby dla lekarza. 15.Zachowaj szacunek wobec policji.
Cokolwiek się dzieje lub wydarzyło zachowaj spokój - funkcjonariusz mógł się pomylić ( też się mylisz ).
A więc nie rozdrażniaj sytuacji podnoszeniem głosu,krzykiem, czy powoływaniem się na wpływy. Rada milczenia,o której była mowa wcześniej, to także unikanie gróźb,czy wulgaryzmów. Nigdy nie pomogą,a mogą zaognić sytuację ( i tak trudną ).
I niech Cię ręka Boska broni,przed jakąkolwiek formą << bezpośredniej >> utarczki. Takie zachowanie generuje jeszcze jedną sprawę - zamiast lub obok dotychczasowej. Reasumując,unikaj wszelkich konfrontacyjnych zachowań.
Pytania i odpowiedzi ( FAQ )
1.Jakie są różnice pomiędzy zażaleniami Prokuratura vs Sąd.
Przedmiotem badania zażalenia sądowego jest - art.246 par.1 kpk - zasadność,legalność oraz prawidłowość zatrzymania.
Natomiast przedmiotem badania zażalenia prokuratorskiego jest - art.15 ust.7 ustawy o policji - sposób przeprowadzenia zatrzymania.
Prokurator – przynajmniej teoretycznie – zasadności i legalności zatrzymania badać nie będzie.
2.Jaki sąd jest właściwy do rozpoznania zażalenia ?
Sąd Rejonowy – art.246 par.1 kpk - ( nigdy okręgowy/apelacyjny/Najwyższy ) miejsca zatrzymania lub prowadzenia postępowania.
3.Co się stanie,gdy źle oznaczę sąd/prokuraturę ?
Nic!
Automatycznie trafi do właściwego/ej.
4.Jak wnosi się zażalenie ?
Do protokołu zatrzymania,albo odrębnym pismem procesowym. Zażalenie wnosi się do organu kontrolującego ( sąd/prokuratura ), ale zawsze za pośrednictwem policji - jednostki,która dokonała zatrzymania.
5.Czy w zażaleniu opisywać wady/mankamenty czynności ?
Nie!
Sens nierozwodzenia się w zażaleniu wynika z kilku przyczyn. Po pierwsze,prawidłowe sporządzenie odwołania jest rzeczą niełatwą, dostępną specjalistom. ( Fakt,że czterdzieści milionów Polaków włada językiem polskim, nie zrodził drugiego Pana Tadeusza ).
Po drugie nie należy być adwokatem własnej sprawy. Piszący te słowa ma niski wynik spraw własnych, na szczęście znacznie lepszy cudzych.
Adwokat,który reprezentuje sam siebie ma głupiego klienta. Jak więc opisać,gdy nieadwokat reprezentuje sam siebie ? Niestety,cała masa własnych odwołań, to emocjonalne lamentacje,wywołujące efekt negatywny. Brak dystansu do własnej sprawy źle wróży takiemu odwołaniu.
Po trzecie odwołanie samodzielne nie musi odpowiadać kanonom sztuki adwokackiej. Dla Ciebie wystarczy - art.427 par.1 kpk - „ (…) wskazać zaskarżone rozstrzygnięcie lub ustalenie,a także podać,czego się domaga ”
Po czwarte wymóg taktyczny. Każde zażalenie trafia do organu kontrolującego za pośrednictwem policji,która przeprowadziła detencję. Opisując mankamenty/meandry/szczegóły/błędy zatrzymania w zażaleniu - składanym za pośrednictwem policji - alertujesz funkcjonariuszy.
W ten sposób będą oni znać kierunek ewentualnego przesłuchania,mając czas/sposobność, aby << dostosować/przygotować >> zeznania. Nie oznacza to wszechobecnej nieuczciwości/kombinatorstwa. Przeciwnie większość policjantów sprawuje swe obowiązki z zaangażowaniem i rzetelnością. Ale co jeśli to Ty będziesz miał pecha i trafisz na innych ?
6.Czy rezygnując z opisania mankamentów/meandrów/szczegółów/błędów zatrzymania nie pozbawiam się argumentów ?
Nie!
Składając jakiekolwiek – nawet lakoniczne – zażalenie uruchamiasz pewien proces. Natomiast zawsze na etapie późniejszym owe << niedoskonałości >> można opisać dodatkowym piśmie skierowanym bezpośrednio do sądu. Bezpośrednio do sądu ( bez pośrednictwa policji ). W ten sposób funkcjonariusze nie będą wiedzieli,co stanowi in concreto przedmiot Twego zarzutu.
7.Jak sąd rozpoznaje zażalenie ?
Na posiedzeniu jawnym dla stron
8.Jak ogólnie wygląda rozpoznanie zażalenia sądowego ?
Nie ma tutaj utartej praktyki. Jeden trend – niewłaściwy - ogranicza się do wydania rozstrzygnięcia w oparciu o materiał sprawy, czyli protokół zatrzymania,zażalenie oraz inne dokumenty w aktach. Drugi trend – prawidłowy – to dodatkowo przesłuchanie uczestników zdarzenia, zwłaszcza policjantów dokonujących detencji. W tej wersji może to oznaczać kilka terminów, a więc potrwać kilka miesięcy.
9.Czy o terminie posiedzenia zażaleniowego w sądzie zostanę zawiadomiony ?
Tak !
10.Czy o terminie rozpoznania zażalenia do Prokuratury zostanę zawiadomiony ?
Nie,tutaj nie ma posiedzenia.
Technicznie prokurator robi to sam w zaciszu własnego gabinetu.
11.Ile trwać może zatrzymanie ?
Maksymalnie do 72 godzin, czyli do 48h dla prokuratora i policji + do 24h dla sądu.
12.Jak rozkładają się bloki czasowe detencji ?
Prokurator ma do 48 godzin na podjecie decyzji:
zwolnić zatrzymanego albo skierować do sądu wniosek aresztowy. W tym drugim wypadku sąd będzie miał do 24 godzin – od momentu wpłynięcia wniosku - na wydanie postanowienia w przedmiocie aresztu.
13.Czy te bloki czasowe są << transferowalne >> ?
Nie ! < << Bonusy czasowe >> są niedopuszczalne.
Jeśli wniosek aresztowy zostanie złożony przez prokuratora po 40 godzinach od zatrzymania, to teoretycznie << zaoszczędzonych 8 godzin >> sąd nie dostaje. W tym ujęciu sąd będzie miał nadal do 24h i ani sekundy dłużej.
14.Kto jeszcze posiada kompetencje do zatrzymania ?
Na podstawie art. 312 kpk oraz art.23 ust.1 pkt 3 ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu – Funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. „Uprawnienia Policji przysługują także: organom (…) Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (…)”. Na podstawie art.312 kpk oraz art.14 ust.1 pkt 3 ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym – Funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego. „Uprawnienia Policji przysługują także: organom (…) Centralnego Biura Antykorupcyjnego (…)”.
Na podstawie art.312 kpk oraz art.11 ust.1 pkt 5 ustawy o Straży Granicznej - Funkcjonariusz Straży Granicznej. „Uprawnienia Policji przysługują także: organom Straży Granicznej(…)”. Na podstawie art. 312 kpk oraz art. 72 ust. 1 pkt 1 ustawy o Służbie celnej – Funkcjonariusz Służby Celnej. „Funkcjonariusz, w celu realizacji zadań, (…) ma prawo: zatrzymywania (…) osób (…) Na podstawie art. 664 kpk oraz art. 4, 17 i 18 ustawy o Żandarmerii Wojskowej i wojskowych organach porządkowych – Żandarmeria Wojskowa. „Prawo zatrzymania osoby podejrzanej podlegającej właściwości sądów wojskowych przysługuje, w warunkach określonych w art. 244, także przełożonemu wojskowemu i wojskowym organom porządkowym.”
Na podstawie art. 115 ust. 3 pkt 2 ustawy Prawo lotnicze – dowódca statku powietrznego. „Dowódca ma prawo decydować, z zastrzeżeniem ust. 4a, o: zatrzymaniu osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa na statku powietrznym albo osoby zagrażającej w inny sposób bezpieczeństwu lotu lub porządkowi na pokładzie statku powietrznego, do czasu przekazania jej właściwym organom.”
Na podstawie art. 68 par 1 Kodeksu morskiego – dowódca statku morskiego. „Kapitan może w czasie podróży zatrzymać w osobnym pomieszczeniu osobę, której zachowanie się na statku zagraża bezpieczeństwu statku, ludzi lub mienia. Zatrzymanie może trwać najdłużej do czasu przybycia statku do najbliższego portu polskiego albo do portu państwa, którego obywatelem jest osoba zatrzymana.” Na podstawie art. 108 ust. 5 pkt 3 ustawy o ochronie przyrody – Funkcjonariusz Straży Parku. „Funkcjonariusz Straży Parku przy wykonywaniu zadań, o których mowa w ust. 1, ma prawo do: zatrzymywania i przekazywania Policji lub innym właściwym organom osób w przypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia.”
Na podstawie art. 13 ust. 1 pkt 3 ustawy o Biurze Ochrony Rządu – Funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu. „Funkcjonariusz, wykonując zadania, o których mowa w art. 2 ust. 1, ma prawo: zatrzymywać osoby stwarzające w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego oraz dla mienia, a także osoby w sposób rażący naruszające porządek publiczny”
Na podstawie art. 11a. ust. 1 pkt 2 ustawy o kontroli skarbowej – Inspektor Kontroli Skarbowej. „Inspektorzy i pracownicy mają prawo do: zatrzymywania i przeszukiwania osób oraz przeszukiwania pomieszczeń, bagażu i ładunku w trybie i przypadkach określonych w przepisach Kodeksu postępowania karnego i Kodeksu karnego skarbowego”.
15.Do kogo reguły zatrzymania nie mają zastosowania ?
Do wszelkiego rodzaju służb ochroniarskich. Choć wedle art.36 ust.1 pkt 3 ustawy o ochronie osób i mienia,mają one uprawnienie do „ ujęcia osób stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla chronionego mienia, w celu niezwłocznego oddania tych osób Policji ”
Poza tym do określonego art.243 par.1 kpk ujęcia na gorącym uczynku. To może bowiem dokonać każdy. A więc osoba << świecka/niemundurowa >>, zwykły obywatel,który pochwycił złoczyńcę ( np. złodzieja kradnącego jajka z kurnika,weka z piwnicy )..
16.Jaki akt prawny reguluje bezpośrednio przesłanki zatrzymania ?
Kodeks postępowania karnego,
Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
Ustawa o cudzoziemcach,
Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia.
Ustawa o Straży Granicznej
Ustawa o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej
Żródło i aktualizacje: przebindowski.pl Maciej Przebindowski, kwerenda Bartosz Chojnacki
http://www.wroclawianie.info/teksty_13.phpxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Donald matole, tym miastem rządzą kibole!
7 October 2011 07:41
Zapowiadany od kilku dni przyjazd Tóskobusa (bo premier Tusk nie raczył nas jednak odwiedzić, gdyby nawet to zrobił, to kryłby się jak szczur), wzajemne nakręcanie się przyniosło oczekiwany efekt. W czwartkowy wieczór, w III alei, zebrało się ponad 400 osób, które zamierzały powiedzieć “dość!” rządom matoła. I tak się stało! Transparenty, race, wspólne śpiewy, cała Częstochowa słyszała, gdzie należy wrzucić Platformę 9 października. Kto jeszcze nie wie – do śmietnika!
Pomaszerowaliśmy wspólnie pod Urząd Miasta, gdzie protestowali związkowcy z Solidarności CzPK, którzy okazali wsparcie kibolom, a następnie pod siedzibę częstochowskiej PO. Rozdaliśmy 800 ulotek, oraz rozdaliśmy ponad 300 list do podpisów pod obywatelskim projektem ustawy – mamy nadzieję, że wszystkie wrócą do nas w pełni podpisane.
Donald matole, tym miastem rządzą kibole!
http://www.rakow.com.pl/archives/2878xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
-